Patrowicza już w spółce nie ma. I bardzo dobrze się stało, że wysiadł. Współczuję tym, co kupili na górce. Gdy Patro wychodził widziałem jak ludzie kupowali batony po 200k za 0,9 zł, następnie za 0,81 zł i jeszcze za 0,72 zł. Spółka skupuje akcje celem odsprzedaży jakiemuś inwestorowi. Zastanawia mnie kto może nim być. Spółka zwiększa obroty jednak ma bardzo niską marżę. Zarobić zaledwie 72 tysiące przy 40 mln przychodach to śmiech na sali. Spółka musi się zrestrukturyzować. Chociaż obserwując koszty to ogromną część pochłania zużycie surowców i materiałów. Zarządzający muszą wynegocjować nowe ceny na surowce inaczej spółka nie będzie wychodziła na prostą. Bardzo pozytywnie z kolei oceniam znaczny wzrost przychodów - w ciągu roku zwiększyć przychody o blisko 60% to nie lada wyczyn. Nie sprzedawajcie i będzie dobrze.