Przeprosiłem od razu jak się zorientowałem, że popełniłem błąd, i nie wiem na kij było drążyć temat...
Nie mam facet ochoty z Tobą dyskutować, ani Ci odpisywać "sam wyp****** trepie", bo to żenada i raczej nie mój poziom...
Powiem Ci tyle, to tylko forum i jak Ci się ktoś/coś nie podoba to klikasz takie małe "x" w prawym górnym rogu i humor Ci wraca, a nie się rzucasz na ludzi...
I o ile ja odpisywałem, bo chciałem odpowiedzieć kolesiowi, który nie umiał znaleźć raportu (że sie pomylilem to inna sprawa), o tyle nie wiem co Ciebie tu ściągnęło... Walka o uśmiech autora wątku? Ogarnij się typie.