E tam najlepsi... Raczej mrówki-robotnice od wykonywania nierozwijającej pracy... Przejęcie funkcji call-center przy jednoczesnym zmniejszeniu obsady placówki jest żenującym posunięciem. Na setki wykonanych telefonów odzew jest mizerny. Czy to się per-saldo opłaca???? A co człowiek się nasłucha przy okazji o banku :)))
Klientów mniej,na ciągle rozwijającym się rynku oferta droga (plus ten okropny nacisk na premium),zer reklam,ulotkarzy - czarno widzę przyszłość. Zresztą - efekty już widać. Jeszcze trochę takich pomysłów i oddziały będą świecić pustkami.