nostalger - w pełni popieram Twoje zdanie. We włocku pracuje jedna wieeeelka rodzina, w toruniu mozna powiedzieć ze też.....w jedynce żonka, w dwójce mężuś a reszta to cudowne przyjaciółki i kochanki.....żenada. I na dodatek jeszcze wielka przyjażń z D. K. ktory jak infolinia załatwia wszytkie układziki przez telefon.