no to właśnie o to chodzi, żeby tyle za swoje szarpanie nerwów dostawać, żeby nie wynajmować mieszkania i żyć skromnie, ale żyć normalnie, mieć np. swoje mieszkanie. Co do socjala i usług medycznych (za które płacisz) to AIG nie robi łaski! Może jeszcze dodasz, że dają co święta bony ( za które potem pracownik płaci podatek) ?
Warto zauważyć, że osoba, której posta komentuje pracuje na "stanowisku menadżerskim" i wynajmuje mieszkanie. Proszę pobudzić wyobraźnie i pomyśleć ile muszą zarabiać "żuczki" z obsługi - doradcy i kasjerzy. Prawda jest taka - po studiach, po maturze - świetna firma na przetarcie jeśli chodzi o umocnienie psychiki, bo z ekonomią, rachunkowością, bankowością obsługa w tym "parabanku" nie ma nic wspólnego.