Ostre słowa, ale niestety prawdziwe. Wymagania co do ilości Klientów rosną, a oferta co raz gorsza, żeby nie napisać "LICHWIARSKA"! Ruch w kadrach co raz większy i przyjmuje się osoby z co raz gorszym wykształceniem, albo z jego brakiem (znam przypadek zatrudnienia dziewczyny tylko dlatego, że była blondyną o nieprzeciętnej urodzie, ale za to zdającą dopiero maturę w LO dla dorosłych). Z resztą osoby świeżo po maturze teraz mają szanse zatrudnienia w AIG. Dlaczego? Bo firma wie, że taki pracownik nie będzie miał wygórowanych wymagań finansowych i może mu wcisnąć ochłap w postaci 1200-1500 zł netto już z premią. Ci, którzy na AIG się poznali wytrzymują max. 1,5 - 2 lata, bo za taką pensję, z takimi naciskami na sprzedaż i ze spadającym poziomem intelektualnym, higienicznym klienta. Ostatnio spotkałem się z zatrudnieniem 18latka na ... 3 miesiące wakacji, bo potem idzie na studia. Nie chce się nawet takiego pracownika szkolić. Praca sezonowa? Załamka totalna. Ta firma schodzi na dno. A może nawet już ciagnie się 3m pod mułem!