niestety na menadzerskich stanowiskach sa ludzie ktorzy nie posiadaja kompetencji i powinni do warzywniaka pojsc sprzedawac, a nie pchac sie do banku, tiotalna porazka
plany coraz wyzsze i coraz wiecej rzeczy do pilnowania,jak nadrobisz jeden plan to siadasz na drugim iwiec i tak dostajesz w tylek, jak jestes uczciwy to nie dasz rady, tam po prostu trzeba wciskac ludziom kit prosto w oczy
i o wszystko musisz sie prosic, nawet o glupi identyfikator,
a do tego jeszcze draznia ludzi jakimis wartosciami i wizjami, szkoleniami i oslona socjalna, a tak naprawde to wszystko i tak idzie na Wroceq a male zolte raczki w oddziale nie dostaja nic, tylko petla na szyji coraz bardziej sie zaciska
to juz chyba w biedronce jest lepiej