W zasadzie wszystko co napisałeś działa na korzyść spółki w moich oczach. Z punktu widzenia człowieka i jego dobrostanu, to pewnie dla wrażliwszych nic fajnego, ale takie stare dobre dziel i rządź, trochę mobbingu i zarządzania przez kryzys - najlepsza metoda na wyciskanie z pracowników pełnego potencjału i maksymalizacje zysków. Ci od sojowego latte i głosowania na razem odejdą i się spłaczą, a nerdziochy będą napierdalać po nocach