Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: Pod Kupianskiem

Zgłoś do moderatora
W obwodzie charkowskim, w Kupiańsku, trwają walki. Okupanci skupili się na wywieraniu presji na Siły Obronne z flanek.
Opowiedział o tym na antenie programu „Social News” Wiktor Tregubow, szef wydziału łączności Grupy Sił Połączonych .
Według niego, w Kupiańsku, w północnych rejonach miasta, obecne są rozproszone siły rosyjskie, których sytuacja jest bardzo trudna. Mimo to okupanci starają się aktywnie wywierać presję, ale nie w samym mieście, lecz starając się je ominąć.
„Mimo to wszystkie oświadczenia Putina o istnieniu jakiejś rosyjskiej kontroli nad miastem, czy o tym, że ktoś jest tam w Kupiańsku otoczony, są zmyślone. I to zmyślenie powtarzane tak często, że rosyjska publiczność w nie wierzy. I prawdopodobnie w końcu Europejczycy i Amerykanie również. Bo jeśli nie ma sukcesów, trzeba je wymyślić” – powiedział szef wydziału komunikacji Grupy Sił Połączonych.
Rosjanie nie używają pojazdów opancerzonych podczas tych manewrów. W końcu byłoby to samobójstwem – obszar jest obecnie niesamowicie nasycony dronami.
„Wokół miasta i jego okolic jest „strefa śmierci”… Nawet małe grupy piechoty nie przechodziły tamtędy. Jakie pojazdy pancerne tam są? To po prostu wielkie stalowe trumny na kołach” – zauważył Wiktor Tregubow.