Armia rosyjska traci kontrolę nad Kupjanskiem.
Wiktor Tregubow, rzecznik prasowy Dnieprowskiej grupy operacyjno-strategicznej, oficjalnie potwierdził, że rosyjscy najeźdźcy nie tylko nie byli w stanie otoczyć ukraińskich obrońców w Kupiańsku, ale także stopniowo tracili kontrolę nad miastem.
Główne tezy:
- Sytuacja na tym odcinku frontu pozostaje trudna dla obu stron.
- Jednak armia rosyjska ma więcej problemów.
Co się dzieje w Kupjansku
Wiktor Tregubow zwrócił uwagę na fakt, że Putin wcześniej kłamał, że Ukraińcy w mieście są otoczeni, ale teraz rosyjski dyktator milczy:
Bo tak nie było wtedy i nie jest teraz. Wręcz przeciwnie, Rosjanie mają tendencję do stopniowej, ale stopniowej utraty kontroli nad miastem.
Wiktor Tregubow, rzecznik prasowy Dnieprowskiej grupy operacyjno-strategicznej, oficjalnie potwierdził, że rosyjscy najeźdźcy nie tylko nie byli w stanie otoczyć ukraińskich obrońców w Kupiańsku, ale także stopniowo tracili kontrolę nad miastem.
Główne tezy:
- Sytuacja na tym odcinku frontu pozostaje trudna dla obu stron.
- Jednak armia rosyjska ma więcej problemów.
Co się dzieje w Kupjansku
Wiktor Tregubow zwrócił uwagę na fakt, że Putin wcześniej kłamał, że Ukraińcy w mieście są otoczeni, ale teraz rosyjski dyktator milczy:
Bo tak nie było wtedy i nie jest teraz. Wręcz przeciwnie, Rosjanie mają tendencję do stopniowej, ale stopniowej utraty kontroli nad miastem.
Według niego, w północnych rejonach Kupiańska liczba rosyjskich najeźdźców „nieznacznie zmalała” dzięki udanym kontratakom ukraińskich obrońców.
„Nie można tego jeszcze nazwać zwycięstwem, to proces pracy… Ale z całą pewnością można powiedzieć, że zapowiedzi Rosjan o upadku Kupiańska były nieco przedwczesne” – podkreślił Wiktor Tregubow.
Ważne jest, aby zrozumieć, że sytuacja na kierunku kupiańskim pozostaje trudna zarówno dla Sił Zbrojnych Ukrainy, jak i armii rosyjskiej.
Jednakże po stronie rosyjskiej logistyka umożliwiająca dotarcie do miasta praktycznie nie istnieje.
Nie możemy ignorować faktu, że ukraińscy obrońcy mają również bardzo dotkliwe problemy logistyczne.
Oznacza to de facto, że żołnierze nie mają możliwości zdobycia zaopatrzenia, amunicji, a nawet pożywienia.
Jednakże, ponieważ Ukraińcy mają lepszą logistykę, a Rosjan jest teraz mniej, zarówno ilościowo, jak i jakościowo, sytuacja jest dla nich trudniejsza.
kacapy teraz będą siać propagandę sukcesu by przekonać Trumpa o ich sile i postępach. Że Donbas już zajęli - jeszcze was kacapy wielu tam padnie a plan Trumpa nie do przyjęcia. On gwarantuje bezpieczeństwo w podpisaniu zakończenia wojny?
Nie , oficjalnie niejednokrotnie deklarował że siły zbrojne USA nie wejdą do Ukrainy.
Lepiej niech Ukraina wstąpi do NATO i problem rozwiązany.