W Kupiańsku Rosjanie są teraz w gorszej sytuacji niż Siły Zbrojne Ukrainy, - Tregubow
Według rzecznika Okręgu Wojskowego Chortyca wojska rosyjskie, które znalazły się w mieście, nie mogą go opuścić.
W Kupiańsku , w obwodzie charkowskim, Rosjanie znajdują się obecnie w gorszej sytuacji niż ukraińska armia. Poinformował o tym Wiktor Tregubow, rzecznik operacyjno-strategicznej grupy wojsk „Chortyca”
„Te ich oświadczenia, które początkowo ogłosił sam Władimir Putin, że kogoś otoczyli lub przedarli się, miały miejsce 10 dni temu lub dwa tygodnie temu, kiedy próbowali przedrzeć się do południowej części miasta, kiedy to pewna liczba grup wdarła się i rozpoczęła bardziej aktywne działania, ale te aktywne działania zostały później przerwane” – podkreślił wojskowy.
Rura gazowa nie nadaje się do przejścia: jak Rosjanie próbują przedostać się na drugą stronę Oskołu
Gazociąg , którym wojska rosyjskie we wrześniu przedostały się na przedmieścia Kupiańska jest obecnie nieodpowiedni do przerzutu wojsk i sprzętu. Aby przerzucić ludzi z lewego brzegu rzeki Oskil na prawy, Rosjanie próbują przeprawić się przez rzekę na tratwach lub pontonach – udaje się to około trzem na dziesięciu żołnierzy.https://cdn4.suspilne.media/images/resize/794x0.1/9ec3ad1b1fd519d3.jpgPoinformował o tym 14 listopada dowódca 429. samodzielnego pułku bezzałogowych systemów „Achilles” Jurij Fedorenko.
Rosjanie nadal szukają możliwości przedostania się do Kupiańska i infiltracji, powiedział Fedorenko. Gazociąg, którym Rosjanie we wrześniu wkroczyli na przedmieścia Kupiańska, jest obecnie nieczynny dla ruchu wroga i sprzętu – został uszkodzony przez Siły Obronne. Jednak rosyjskie wojsko, według Fedorenko, nadal poszukuje możliwości jego odbudowy.
Do transportu siły roboczej z lewego brzegu na prawy Rosjanie wykorzystują rzekę Oskil, ale nie są w stanie utworzyć regularnych przepraw, powiedział dowódca 429. samodzielnego pułku systemów bezzałogowych „Achilles”.
„Przeprawa wygląda w zasadzie tak: pierwszy płynie, przywiązuje linę na prawym brzegu do jakiegoś drzewa. Lina jest zanurzona w wodzie, a druga część biegnie na lewy brzeg. Następnie biegnie grupa trzech żołnierzy – mogą biec z kamerą
(kołami, red.) , mogą biec z pontonem, mogą nawet płynąć tratwą. Szybko ciągną za linę i rękami przechodzą z lewego brzegu na prawy” – opowiedział Fedorenko o rosyjskiej taktyce.
Kiedyś podałem wam statystyki, że przy sprzyjających warunkach pogodowych trzy na dziesięć rosyjskich wojsk okupacyjnych przepływa z lewego brzegu na prawy. Możecie sobie wyobrazić, ile ludzi traci wróg, aby utrzymać przyczółek na prawym brzegu i mieć możliwość nasilenia działań uderzeniowych i szturmowych.