1) To nie obowiązek oczywiście mieć konto na LinkedIn'ie. Piłem do tego, że nie wiem skąd Ci się wzięło 70+ osób.
2) Kot w worku, czy nie - wycena na 1.2 miliarda robi wrażenie. A powtarzam kolejny raz - nie wiesz nawet co jest w bilansie.
2a) Jestem zainteresowany, dlatego zadaję pytania. Uważam, że dosyć konkrente. Jeżeli wolisz czytać tylko posty typu "do końca roku będzie 50 zeta" to już Twój wybór. Jeżeli nikt nie jest mi w stanie odpowiedzieć na pytanie to zważę sobie ryzyko i podejmę odpowiednią decyzję. Nie pierwsza spółka, którą odpuszę. Lub nie.
3) Firma zarejestrowana 31.10.2019 - czyli niecałe dwa lata temu. Stąd mi to przyszło do głowy. Jak długo działa Saule i założyciele? Nie masz pewności, że to wszystko co "wytworzyli" na własny rachunek lub pod innymi firmami (nazwami firm) trafia do tej właśnie spółki zarejestrowanej niespełna dwa lata temu. To wygląda jakby ta konkretna Saule SA była założona pod to co się właśnie dzieje.
3a) "...na pewno wchodzi potężne know-how" - dla mnie kluczowe jest to Twoje "na pewno". Czy aby "na pewno" to będzie aktywem spółki. Tu się trochę czepiam, bo zapewne tak, ale rzecz w tym, że nie wiesz do końca co będzie.
3b) Jeszcze nie uważam czy lepiej wejść teraz, później czy w ogóle. Zastanawiam się czy po dodruku, w sytuacji gdy "na pewno" wielu "inwestorów" nie zdaje sobie sprawy jaka jest faktyczna docelowa wycena przy obecnej cenie akcji, nie wystraszy się, puknie w czoło i sprzeda. No i po raz kolejny - nie wiadomo w sumie ile dodrukują. Może nic, może na pół miliarda, a może na 1.2, a może na więcej?
3c) Czyli przyznajesz rację, że zapewne będą kolejne emisje pod projekty i badania. Nie mamy zatem odpowiedzi ile szacunkowo spółka potrzebuje kasy z rynku wciągnąć. Tak więc kolejne moje pytanie niezaadresowane.
4) Wiele prasy o Tobie napisze jak tylko zapłacisz. I to jest normalna część PR / IR spółek giełdowych. Nic złego. A jak masz odpowiednie znajomości to i w BBC na śniadanie wystąpisz. Spoko, ale dla mnie gładka mowa i dziesiątki artykułów to zbyt mało. Za mało konkretów.
Najlepszy na świecie pomysł jest warty dolara, to umiejętność jego wdrożenia i skomercjalizowania daje prawdziwy hajs, a do przekroczenia progu rentowności Saule zapewne brakuje. Ale przecież nie wiemy tego, bo nie znamy żadnych liczb, wyników :)