nie znam właściciela spółki, który powołuje członków Rady Nadzorczej tzw. "obiektywnych" bo po co ? żeby go zdjęli na pierwszym posiedzeniu? żeby tracił czas na wyjaśnienia jeżeli to jest jego firma, jego strategia?
Z doświadczenia członkowie RN zazwyczaj tylko jedzą paluszki na posiedzeniach i liczą za to kasę. Rozumiem, że koledzy oceniający skład RN tylko po stopniu pokrewieństwa, w rodzinie mają samych deb...li, nie nadających się do pełnienia jakichkolwiek funkcji.