Bardzo mocne zamknięcie na MLSS, cały dzień boczniak w okolicach 1,7$ i wyciągnęli na 1,85$, ciekawe. Jednak biorąc pod uwagę 10% spadki indeksów jakoś nie widzę jutro pola do aprecjacji, spodziewam się raczej piątkowego nurkowania w rejon 1,55-1,6 i potem w bok. Myślę, że jutro spadki powinny troszkę wyhamować chyba, że mocno skoczą statystyki zachorowań szczególnie w USA lub okaże się, że Trampek podłapał wirusa w Brazylii.