Nie wiem jakie to będą pieniądze(gotówka/ wierzytelności/ nieruchomości/ruchomości/udziały/ itp. itd.), nie wiem ile i nie mam zielonego pojęcia czy i jak je zainwestują i co planują z tym zrobić.
A jak ktoś zaraz będzie prorokował, to albo jest rewelacyjnym wróżbitą, albo idiotą, bo tego się zgadnąć nie da.
Ja teraz ewidentnie mam za dużo do roboty i dlatego tyle piszę, żeby się oderwać, ale może o gdybaniu i wróżeniu sobie darujmy.