My na forum możemy sobie popyskować na siebie, bez sensu z resztą, bo nie my tym kręcimy i nie my odpowiadamy za inny scenariusz niż nam się wydawał, czy sobie wyobrażaliśmy. Wiele razy się myliłem, ale wcale nie łatwo się pomylić np. sprzedając akcje w tak kluczowym momencie o czym sam pisałeś AS. Zależy od horyzontu i strategii oczywiście.
Sam jednak doskonale widzisz, że nie było żadnego powodu, by w okresie październik - styczeń spółka tak dramatycznie zarówno traciła, jak też zyskiwała na wartości. Jedynym widocznym powodem były pakietowe transakcje. A wycena spółki zmieniała się jak na roller coasterze:
711.000.000 - 5 października 2017
613.000.000 - 14 listopada 2017
765.000.000 - 20 grudnia 2017
648.000.000 - 28 grudnia 2017
825.750.000 - 31 stycznia 2018
Żaden komunikat nie uzasadniał aż takiego wahania kursu - wyceny spółki +/- o ponad 200.000.000 zł (30%) w tak krótkim czasie. Zwłaszcza ponad 100.000.000 w jeden tydzień grudnia wygląda ciekawie. Jedynym, uzasadnieniem były pakietowe transakcje w dniu lub w pobliżu tych dni. W innym wątku spróbowałem pokazać ile z obrotów należało do funduszy, a ile do ulicy. Ulica to owa wyciskana cytryna z warzywniaka, bez istotnego wpływu na kurs. Dlatego można sobie ze mnie robić jaja, ale jak widać, to nie "znafca" Switch od adresów IP, co się akcji właśnie pozbył miał rację (choć zapewne solidnie zarobił - gratuluję!). Bo wzorem cytatu z "Piłkarskiego pokera" nie chodzi o adresy IP tylko wielką "kasę misiu kasę" :) Ale nie tylko o to chodzi.
Mnie chodzi o podstawowe zasady tej gry, skoro jesteśmy na GPW a nie w szulerni "tłustych misiów". Bo giełda publiczna pewnym dużym panom bardzo dawno pomyliła się domem publicznym, gdzie "dyma...nie" innych jest celem. I to powoli zmieniamy, chociaż jest baaaardzo ciężko.
PS KNF postąpił zgodnie z obowiązującym regulaminem.
Aha, za swój wpis dostałeś już 4 minusy. Bo w szulerni nie wolno pytać o uczciwość. Mój rekord to 26 minusów :)