Dzisiaj w środę 27.02.2019 roku naszła mnie myśl taka, że bessa jest nieuchronna.
Zapowiadałem ją praktycznie od III kwartału 2017 roku. Szczyt był w styczniu 2018, ale teraz dopiero
zdałem sobie sprawę, że oto dokonuje się rzeczy najważniejsze. Teraz już nie ma odwrotu, jeśli to się stanie, to bezapelacyjnie
nic nas już nie uratuje.
O czym myślę ?
Myślę o tych wspaniałych niezastąpionych politykach wszelkiej maści i z prawej i z lewej strony, którzy po wyborach do Europarlamentu, wyjadą do Brukseli.
Te twarze z lewej mnie specjalnie nie dziwią, ot znam je od wielu lat. To emeryci polityczni, jak i w dosłownym tego słowa znaczeniu. Po prostu prezent jaki dostaną od pana K, całe 1100 złotych, czyli emerytura plus, zupełnie ich nie przekonał.
Im się nie dziwię, chociaż mają zapewne więcej niż inni w tym kraju, ale i tak widać, mają za mało.
Martwi mnie, natomiast to co dzieje się po prawej stronie sceny politycznej. Tam jak wyjadą, to kto będzie rządził w kraju ?
Dawno mówiłem, że zarabiają za mało. Pamiętacie jak jeden z nich narzekał, że brakuje mu do pierwszego i że te marne 17 tysięcy miesięcznie mu nie wystarcza. Szkoda to będzie niepowetowana. Gdyby im tak zamienić te złote na euro. Zamiast 17 tysięcy zł ,powiedzmy 17 tysięcy euro. Czy wtedy też by się tak chętnie do tej Brukseli garneli ?
No cóż po wyborach zobaczymy, czy naród ich puści, czy nie puści. Mając na względzie dobro naszego kraju, naszej Ojczyzna kochanej, wymaga to przemyślenia.
Niejaki "Nowy" dzisiaj otwierając wątek Bosia błysnął intelektem. Nie ma popytu - nie ma i wzrostu.
Zaraz też dołączyli się inni,... no nie ma napisali. Popyt zdechł i koniec.
Na szczęście napisał to "NOWY", a skoro tak, to można go usprawiedliwić, bo brak mu cierpliwości, brak wiedzy.
Nie wie, że rynek często w trendzie wzrostowym posuwa się skokami. Wykonuje ruch, a potem zastyga na jakiś czas a Smart Money (czyli ci co tym rynkiem rządzą) przyglądają się uważnie co się po tym skoku do góry dzieje. Ba powiedziałbym nawet, że
w sposób perfidny stwarzają wrażenie, że rynek dalej już nie pójdzie. To nic innego jak oddziaływanie psychologiczne, pod wpływem
którego, niecierpliwi tracą cierpliwość. To czysta psychologia inwestowania.
Można by rzec, patrząc jak radzi sobie złoto na rynku, że na akcjach będzie tylko gorzej, ale to nie znaczy, że gorzej będzie na BOS.
Pisałem przecie mości Panowie, że czym gorzej na rynku, tym lepiej na BOSiu, bo idzie on akurat w stronę przeciwną i jak się o tym
przekonają ci co sprzedają, to wyłożą na BOSIa kasę.
Pisałem również, że jest to jedyny układ Elliotta, który działa niezależnie od kierunku trendu całego rynku. Znacie go ? Nie ?
To i dobrze. Wystarczy, że ja go znam. Bo widzicie tak się składa, że przyjdzie chwila, kiedy zostawię was z tymi akcjami,
na samym szczycie. Nie martwcie się jednak za wczasu. Na razie moja wiedza i wasze pragnienia mają ten sam kierunek.
Tak więc poprzybijajcie obie nogi do podłogi.......dalej znacie, nie będę się powtarzał.
pozdrawiam
chodzik księżycowy
a tak poza tym, to jak Wam się podobają moje wpisy ?
Prawda, że mam talent ?!