I Yhm ma racje.
Dobrze Was podsumował.
Wieloletni pracownicy na jdg powinni zrobić sobie bilans kosztów i strat. OF płacił ludziom dużo ponad rynek prowizji. Stąd też m.in te problemy.
Natomiast teraz wychodzi, że Marta jest świeżakiem, no to na co liczyłaś przychodząc do firmy, będąc już świadomą, że firma ma problemy z płynnością? Na cud? Tak jak Yhm napisał nawet chłop jeżdżący na śmieciarce ma świadmość, że w powyższej sytuacji instytucje omija się szerokim łukiem. Czasem jeszcze nie operujący płynnie j.polskim Ukrainiec się złapie i przeskoczy dalej.