Masz absolutną rację, dlatego trzeba wypłoszyć jak najwięcej ludzi. Tak! Niech ograniczają potencjalne straty.
Wszyscy to wiedzą, ale warto powtarzać, że pomimo pozytywnych testów, certyfikacji, ba, nawet jeśli sam papież w pontyfikacie zawrze informacje o NNG, to i tak potrzebne są pieniądze na finansowanie dalszej działalności firmy.
Aby to osiągnąć, trzeba drukować akcje.
I na tym na razie się skupmy. Bo cokolwiek innego mogłoby zasiać niechciany optymizm.