Dnia 2014-12-23 o godz. 19:19 ~mroczneśredniowiecz napisał(a):
> Kurs spadał bezustannie od rana.
> Chwilowe podbitki były natychmiast wykorzystywane do dalszej dystrybucji.
> Popyt zachowywał się jak zaszczute szczenię. Wlazł w kąt i piszczał
> coraz cieniej.
> Podaż z kolei była jak amstaff. Nie znosiła oporu i atakowała bez
> ostrzeżenia.
> Brr
>
> W przejmującej scenerii Mordoru królowała cisza. Cichy świst oddechu
> utopionych inwestorów unosił się cyzelicznie nad martwym parkietem.
fajnie się czyta...:)
> Ciszę przerywały jedynie miarowe, głebokie pomruki ciągników
> wyciągających z łona Wieltonu oseski następnych okresów
> rozliczeniowych.