Według mojej oceny crypto waluty wszelakiej maści, a w szczególności bitcoin, to współczesna wersja królików Lejzorka Rojtszwańca krawca mężczyznianego z Homla, który rozmnażał otrzymaną parę królików dochodząc do wielkiej ich populacji wykazywanej w sprawozdaniach do władz. Głównym problemem było to, że ta pierwsza otrzymana do rozmnażania para królików zdechła na samym początku i jak łatwo się domyślić wszystko to było jedynie na papierze w sprawozdaniach ( Ilia Erenburg, Burzliwe życie Lejzorka Rojsztwańca ). Wyżej wymieniony dżentelmen twierdził również, że jak zwalniają to znaczy że będą przyjmować. Dopasowując to do cen giełdowych oznacza, że jak spada to będzie rosło, ale najpierw musi przecież spaść żeby urosło. Dlatego też podążając tym tokiem myślenia, najpierw WIG 20 musi spaść do 3000 pkt, spółka GPW do 65,50 PLN, a np.KGHM do 150 PLN, żeby po następnej fali wzrostowej rozpoczynającej się z niższego poziomu w połowie marca osiągnąć poziom WIG 20 4100 pkt pod koniec tego roku. Pozdrowienia.