nie mam na myśli życia pozagrobowego, ani grobowego
mam na myśli życie, które nie jest iluzją
jak już pisałem w poprzednim wpisie, Ty operujesz pojęciem życie, na poziomie wyodrębnionych z całości materii obiektów,
te obiekty jak najbardziej są czasowe, każdy przeminie,
ale te obiekty, to nie jest życie, o którym ja piszę, to są tylko przejawy życia
nie włączam Boga do interesów , biznesów itp
Boga tylko pejsaci do interesów włączają
nawet oni nie mogą tego zrobić, to co oni włączają, to tylko ich wyobrażenie