nie ma definicji życia,
to co podajesz jako definicję życia, jest właśnie tą teorią, o której to się tak rozpisałeś,
życie jest niedefiniowalne, życie jest, a to co jest nie ma definicji, definicje odnoszą się do iluzji
słowa nie mają żadnego znaczenia w rozumieniu życia, nigdy nie są tym co opisują,
życie nie ma żadnej strony, a zarazem ma ich nieskończenie wiele,
istotą jest umieć widzieć życie, bez żadnego wyobrażenia o nim, "jasna strona życia" - to nie jest przeciwieństwo ciemnej strony, nie ma ona żadnego przeciwieństwa, jest to stan umysłu, który jest opisany w poezji wklejonej przez Ciebie