Smutny to dzień, że w XXI wieku, świat zamiast korzystać z dobrodziejstw milionów wspaniałych możliwości, realizuje jedną, paranoidalną wizję starego człowieka z chorym psyche. Ja dzisiaj czuję dojmujący smutek, że to takie perpetum mobile. Że rąk to sobie dorośli ludzie wymyślili na tym łez padole.
Czytając, wybaczcie, bezrefleksyjne ponowne zapewnienia że kurs nie będzie spadał, gdy po chwili dalej spada, że to się zaraz uspokoi, a do Europy wróci to co było chwilę temu, a na GPW (która już została wrzucona do koszyka "aktywo ryzykowne", patrz usdpln) za chwilę wrócą wzrosty, to się zastanawiam. Czy naiwność świata zachodniego nie polega właśnie na bezrefleksyjności, przekonaniu że jesteśmy pępkiem świata, że zadrukowani pieniędzmi i realizujący próżność na kredyt będziemy trwali dalej tak samo? Obym był złym prorokiem ale patrząc na cynizmem i rosnącą przewagę chin oraz jednoznaczną agresywność rosji można też zastanawiać się nad innym scenariuszem. Nie nad końcem świata. Nad innym światem. Dzisiejsza świeca na rosyjskim rts to fenomen, który już zostanie.
To trochę jak na tym forum. Od 3miesięcy trwa opowieść jak to będzie wspaniale, że nic się nie dzieje, że trzeba cierpliwości. Opowieść która skonfrontowana z rzeczywistością wygląda brutalnie inaczej. Był cykl hossy. Pojawia się drugi kierunek na GPW. Pstryk. Pobudka nr 2. Nierozwiązany problem geopolityczny, nieprzewidywalny terrorysta i jedna tura strachu to nie jest recepta na wzrosty i powrót do normalności. Wierzycie że zmiana hossy na bessę i ponowny powrót do hossy to będzie chwila moment? Wszyscy się przeproszą i będzie ok. Przy zakłóconym łańcuchu dostaw, wojnie handlowej pełną parą, bez wiedzy jaka będzie odp. Rosji i chin na sankcje zachodniej cywilizacji? Po co mydlić sobie oczy? Dla dobrego samopoczucia?
No mam w sobie smutek. Ale to nie powód żeby nie próbować racjonalizować. Nie klakierować jeden kierunek w sytuacji gdy pojawią się odwrotny.
Czołem moi wspaniali! Mniej powierzchowności w ocenach życzę. Wszelkich!