Protesty zawsze są i będą. Tylko ignoranci mogli myśleć, że będzie różowo, gładko i przyjemnie.
Tymczasem to, co można przeczytać to jest kpina z akcjonariuszy.
1. Kto finansuje obecną dokumentację i w jakim zakresie?
2. Na jakiej podstawie mowa o dokumentacji środowiskowej spalarni, skoro nie rozpoczęto procedury innej niż plan miejscowy? Przecież to zupełnie inna procedura, od której jeszcze spory dystans do wniosku o decyzje środowiskową. Dlatego wszelkie ewentualne finansowanie tego etapu przez NEWAG SA (tego nie wiemy, a powinniśmy) to przepalanie naszej kasy.
3. Dlaczego Zarząd rozmawia o zobowiązaniach na rzecz budowy spalarni za niemal 600 mln zł bez podania udziału spółki w tym przedsięwzięciu i zgody akcjonariuszy na tak poważne zobowiązanie tylko baaaaadzo pośrednio związane z działalnością operacyjną?
4. Jeśli jest to związane z uwagi na potrzebę wyeliminowanie węgla, to są tańsze metody niż konfliktogenna spalarnia niemal w środku miasta.
5. Lokalizacja spalarni na terenie zakładów NEWAG SA przy roży wiatrów dla tego obszaru to strzał nawet nie w stopę tylko w głowę pomysłodawcy tego projektu. Oby celny. Tak, najlepiej niech spaliny z dopalania LZO idą do centrum miasta, do parku.
Brawo geniusze!!!!