Miało być 25 lat. Już budują 10. Przy obecnym postępie to oceniam realizację na góra 5% więc życzę powodzenia. Tu chodzi o to by gonić króliczka, a nie by go złapać. Tylko, że tu przy gonieniu króliczka ładnie się można obłowić, a nie spocić. Skoro nie można liczyć na zaangażowanie prezesa oczywiście delikatnie mówiąc i jest to moje osobiste zdanie i nikt z akcjonariuszy nie jest w stanie nic z tym zrobić, to pozostaje tylko jedno czekać do ..... śmierci. Albo liczyć na to, że gdzieś się potknie, ktoś mu coś udowodni i litera prawa pozwoli na odzyskanie przynajmniej części pieniędzy. W tym drugim przypadku myślę, że niestety może to być niewiele więcej niż dziś na giełdzie.