On ma 5 dzieci, będą żyły jak chciały z tej kasy. Taką będzie miał satysfakcję. Zamiast podejmować działania dążące do rozwoju miasteczka, tak jak pisałem handel i usługi czyli to co ludzie potrzebują żeby tam się sprowadzić, mamy zawody żeglarskie bo jego dzieci żeglują. I tak się działa na własną korzyść pod płaszczykiem rozwoju miasteczka.