Niezwykle merytoryczny to jesteś Ty :) Coś w stylu: "Spółka syf i wiem, że spadnie, ale dalej siedzę z akcjami". Rozumiem ludzi, którzy mają akcje i piszą o zmianie trendu w dwa dni (jest to nieralne, ale piszą o tym, co byłoby dla nich lepsze). No, ale Ciebie w życiu nie zrozumiem. Odkąd tu płaczesz już byś sprzedał i odkupił z kilka razy albo zarobiłbyś na innej spółce. Kolega "sly" fajnie napisał, że gra sobie - PZU, PKO, KGHM - tyle spółek ostatnio poszło. Po co płakać na jednej skoro jest się przekonanym, że "syf" idzie na 5zł? Sam nie wychwalam bo piszę, że sytuacja mogłaby się zmienić dopiero po przebiciu 10.30-10.40. No, ale też bez sensu siedzieć i ciągle narzekać. Ewentualnie sprzedam i tyle. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której żona mnie zdradza i w sumie wiem, że powinienem wziąć rozwód, ale ja daję jej cały swój majątek oraz biorę kredyty, które też jej oddaje, a potem zostaje sam bez majątku i z długami. Dobre.... :)