Najlepiej, aby elektrowni nie stawiali w ogóle (niektóre kraje już rezygnują z elektrowni atomowych - a u nas dopiero mają wejść). Znając podejście w Polsce, aż do dnia włączenia elektrowni nikt nie będzie przejmował się co zrobić z szkodliwymi odpadami. Może na pobliskie wysypisko pod dom Pana Mietka i Pani Grażyny?
Niedawno myślałem o tym jak chcieli postawić elektrownie w Gąskach. Moim zdaniem jeśli już, to powinni wybudować elektrownię daleko od zamieszkałej ludności, ale Polska to nie Australia, żeby mieć wiele takich miejsc.
Polecam przeczytanie bodajże
tego artykułu. Bardzo ciekawa strona poświęcona najnowszym technologiom.