Wprawdzie o tej porze już nie przy kawie, ale szybko jeszcze odpowiem, może po kolei...
- PaniM
Niezmiernie mi miło, że uważasz naszą dyskusję za merytoryczną i ciekawą :). W końcu o to powinno chodzić na forum...
- Starter
Szczególne wyrazy uznania za PGNiG! Masz rację co do - jak to określiłeś - przeciwfazy. Coś jest na rzeczy (ktoś zarabiający kółkami na PGNiG przenosi zysk na akcje tfona?). Cieszę się, że potwierdzasz moje zdanie co do technicznych trudności w kółeczkowaniu na ftonie. Przekonaj jeszcze do tego kolegę Wuja ;)
- Wujo
Nie wiem czy śmiać się z tego, co piszesz? Mimo wszystko interesująco mi się z Tobą dyskutuje.
Dziękuję za wyrazy "uznania" wobec moich "talentów" :D. Z typowo starczą złośliwością odpowiem, że może rzeczywiście czas byłoby już napisać jakąś książkę. Bo sporadycznie jakieś tam teksty a la felietony popełniam i podobno nie są najgorsze... ;). Może nawet uruchamiam przy nich wyobraźnię... Chociaż krążę zdecydowanie w klimatach faktograficznych. :D
Jeżeli się nie obrazisz, to jeszcze pozwolę sobie na drobne "złośliwości", bo też mnie nie oszczędzasz. Może jakoś przełamię Twój upór, który - tak szczerze sądzę - nie jest dla Ciebie korzystny ani nie przynosi Ci zysków.
Po pierwsze - nadal używasz określenia długoterminowy gracz (inwestor) niezgodnie z sensem tego określenia. W dodatku wyraźnie nie rozumiesz czegoś ważnego. Twierdzisz że kółka niwelują opóźnienia. Twoje twierdzenie jest błędem merytorycznym i to bardzo poważnym, szczególnie w przypadku takiej spółki, jak Tfone. Jest odwrotnie. Obecne kółeczko znowu zaniży niepotrzebnie cenę akcji - można dość precyzyjnie wyliczyć, o jaką wartość.
Po drugie - teraz będzie błyskotliwie - potrafimy całkiem trafnie i szczegółowo opisywać rozwój wszechświata od osobliwości począwszy, a Ty twierdzisz, że nie ma możliwości wyodrębnienia pewnych prawidłowości w danych dotyczących arkusza zleceń i zawieranych transakcji... Błądzisz Kolego straszliwie :). Wszystko, o czym wspominałem sprowadza się do analizy probabilistycznej dużej ilości danych, do ich sensownego wprowadzenia i umiejętności interpretacji wyników. Nieprzypadkowo szanowny Kolego duże wzięcie na giełdach mają fizycy kwantowi, bo oni akurat z łatwością takie dane przetwarzają. Mnie jest wprawdzie znacznie bliżej do genetyki populacyjnej niż mechaniki kwantowej, ale podstawą jest także rachunek prawdopodobieństwa. Liczę nie najgorzej... :). Zwracam natomiast honor co do DM - tu się zagalopowałem. Nie wiem, ile biur w Polsce korzysta z programów, którymi ja dysponuję. Wiem że tylko jeden DM, w którym składam zlecenia, kupił dobry program tego typu. Ale i tak - z tego, co słyszałem - nie ma go kto sensownie obsługiwać. Co do danych - przetwarzane są wyłącznie ogólnodostępne dane z arkusza zleceń i historii transakcji, przy czym nie udostępnia się danych o ukrytych zleceniach. Za dane spakowane w sposób umożliwiający ich wprowadzenie i analizę musisz niestety zapłacić. Najbardziej uniwersalny program kosztował w 2009 r. 4500 funtów plus dwie aktualizacje za 1500 każda. Lekko nie jest, ale warto, jeżeli chcesz się utrzymywać z giełdy. Wybacz, ale nie będę wydawał kasy na odnalezienie Twoich zleceń i transakcji, chociaż po uzyskaniu od Ciebie kilku informacji byłoby to możliwe (a przynajmniej bardzo prawdopodobne z prawdopodobieństwem około 75% lub większym, jeżeli udałoby mi się wyciągnąć od Ciebie pewne bardzo konkretne informacje. Problem w tym, że sam miałbyś trudność z udzieleniem odpowiedzi na moje pytania, bo nigdy zapewne nie zwracałeś uwagi na swoje - i charakterystyczne wyłącznie dla Ciebie - "techniki" składania zleceń.
Tak.... i napisałem już tyle "mądrości", że za chwilę nikt nie będzie chciał ze mną dyskutować... A ja raczej z natury skromny jestem. Z wiekiem nabiera się do siebie dystansu.
Pozdrawiam