Rozumiem, że USA ma prezydenta i doradców, którzy nic nie jarzą i wszystkie interesy Izraela pilnują (stolicą w Jerozolimie, wzgórza golan, ustawa 447 itd). Są marionetkami? Przypomina mi się Jan Paweł 2, za którego pedofilia w kościele przebrała niespotykaną skalę a on nic nie widział i nic nie słyszał. Albo za rządów Tuska, za wszystko Tusk odpowiadał a teraz LGBT, kobiety, małpy ale nie PiS. A winna unia i Niemcy albo Putin na wszystko.