Byl kiedys taki temat jak podniesienie kapitalu zakladowego Hawe Budownictwo. Za pierwszym razem sad odmowil wpisania tego do krs. Za drugim razem sad to zatwierdzil i tym samym cos zostalo wyprowadzone. Jezeli sad podejmuje decyzje ze szkoda dla spolki i panstwo nic z tym nie robi, to jaki mozna wysnuc wniosek? Ze wladza jest w to zamieszana? Tym bardziej, ze ARP tez ma tu umoczone sporo kasy, wiec teoretycznie panstwu powinno zalezec. My tu sie zastanawiamy do kogo napisac, czy powinno to zrobic PAH, a zadajmy sobie pytanie co w tej sprawie robi ARP? Czy to wszystko Was nie dziwi?
Ostatnio byl w tvn24 reportaz na temat lapowek w Philipsie. Bohater reportazu mial rezonans magnetyczny warty 2mln pln, ktory syndyk masy upadlosciowej sprzedal za 10tys. pln. Dodatkowo syndyk zlecil demontaz i przewiezienie rezonansu do przychodni nowego wlasciciela. Te prace zostaly wycenione na 28tys. pln. Najsmieszniejsze jest to, ze to zlecenie dostal od syndyka nowy wlasciciel. Czyli nowy nabywca stal sie posiadaczem rezonansu za 2mln pln i jeszcze syndyk mu za to zaplacil na czysto 18tys. pln. Czy po obejrzeniu czegos takiego mozna jeszcze wierzyc w jakakolwiek sprawiedliwosc w tym kraju?
Dodatkowym smaczkiem jest to, ze firma zostala postawiona w stan likwidacji po tym jak zostal wypisany weksel na kwote ponad 9mln pln, ale ten weksel byl zabezpieczeniem kwoty 800tys. pln, wiec nie powinien byc wypisany na 9mln pln. Wlasciciel czeka od 12 lat na rozstrzygniecie sadu, czy bylo to zgodne z prawem.
Moznaby powiedziec, ze zbieranie kasy na kancelarie adwokacka jest bez sensu. Lepiej od razu zebrac kase dla kogos innego, zeby miec pewnosc wygrania sprawy i to w rozsadnym czasie. Niestety tak wyglada polska praworzadnosc.
Inne rozwiazanie, to zlikwidowanie Pana prezesa i jak przyjdzie ktos na jego miejsce, to dac mu trzy miesiace i jak sie nie wykaze, to tez go zlikwidowac. Mysle, ze trzeci juz by wspolpracowal. Paradoksalnie takie rozwiazanie jest w Polsce niemozliwe, bo zyjemy ...w panstwie prawa :) Troche poplynalem w ostatnim akapicie, ale jak ktos mnie za to scignie, to przynajmniej bede mial pewnosc, ze odpowiednie sluzby wiedza o sprawie, tylko nic sobie z tego nie robia. Dodam tylko, ze nikogo do niczego nie namawiam, to bylo tylko kilka zdan inspirowanych historiami z Rosji, Meksyku itp.