Mar!
Mimo, że ciepło się o mnie wyrażasz, to jednak Ci nie podziękuję.
Nie czuję w sobie żadnej misji ostrzegania, zniechęcania, zachęcania do czegokolwiek.
Nie lubię brania pod włos. Wyczuwam kłamstwa, Lubię liczby.
Lubię spory oparte o argumenty.
Wyobraź sobie, że nikt ze mną nie podjął polemiki na liczbach, gdy dwukrotnie wyliczałem, że franczyza finansowo się nie spina!
Obserwowanie takiej cielęciny, gdy na własne życzenie idzie na rzeź sprawia mi przyjemność.
Nie mam monopolu na mądrość, dlatego szanuję odi za jego merytoryczne wypowiedzi, chociaż się z nimi nie zgadzam. Facet wie, co robi, a przynajmniej potrafi to uargumentować. Będzie miał rację, czy też nie - to nie ma znaczenia. Uczciwie stawia sprawę - kreśli proste na świeczkach, a fundamenty go nie interesują. Nie jest cielęciną, a na spekulacji każdy może się fiknąć.
Bawią mnie ludzie, którzy ładują swoją kasę i nie wiedzą dlaczego to robią. Jedyny argument: "tak tanio jeszcze nie było", "Bomi będzie zarabiać na franczyzie bez żadnych kosztów". "Nasza kasa z emisji P jest w depozycie, więc jest szansa na jej odzyskanie". Zachwycają się Rabatem chociaż już w Q1 widać było (w raporcie finansowym!), że przynosi straty. Ale kto z Bomifanów czyta raporty finansowe?
Głupota i pazerność w jednym. To mnie bawi. I tylko dla tej zabawy tu jestem, więc nikt nie musi być za nic mi wdzięczny. Jeśli komuś sprawiłem powód do wdzięczności, to tylko przypadkiem.
Od Rabatowego się uczę. Z odi, ucząc się, dyskutuję. Reszta mnie rozbawia.
Same zyski, żadnych strat. Najlepsza inwestycja na GPW. Zawsze zyskuję.