Co Wy tu wypisujecie. W tego typu spółkach ryzyko jest częścią gry.
Ja tu widzę frustrację z powodu straty ( ok, to normalne, nikt nie lubi tracić ) ale trochę klasy można by zachować.
Co do informacji o zgonie, to prawdę mówiąc nie wiem jak to odczytać, przykre, że ktoś stracił życie.... Dziwi mnie jednak to, że reszcie pacjentów lek podaje się nadal. O co chodzi? Tamtym razem była totalna blokada. Ludzie też wychodzili ze spółki ze stratą ale na koniec chyba jednak trochę żałowali.