Przepraszam, ale ty tutaj mówisz, że inni wypisują epistoły (chyba najbardziej nadużywane przez ciebie słowo - notabene nadużywanie słów to cecha ludzi mało inteligentnych), a raczysz nas takimi banałami?
Że słowność, dotrzymywanie umów, komunikacja i dokonania? Dziecko drogie, naprawdę myślisz że odkrywasz Amerykę i nas tu oświecisz?
A teraz kilka tez, które padło wśród morza bezznaczeniowych słów, bez grama uzasadnienia.
Czekam na merytoryczne wyjaśnienie, a nie bzdety i komunały, o których wie przedszkolak:
14 do zgharnięcia na Ryvu - bo? jakaś analiza fundamentalna?
w pl. nie lubi sie spolek ,ktore zajmuja sie stricte badaniami w biotech - bo? z tego, co wiem Mabion, Pure Biologics, czy Scope Fluidics też zajmują się wyłącznie badaniami, a mozna było na nich zarobić krocie. Inna sprawa, że ceny akcji wielu tych spółek, jak choćby Celonu, czy OAT są żenująco niskie w porównaniu do spółek amerykańskich, czy choćby belgijskich, które mają projekty na podobnym stopniu rozwoju. I nie, nie wynika to z jakiejś tajnej zmowy funduszy w celu "wykreowania faworyta", tylko po prostu dlatego, że ten biznes dopiero raczkuje w PL i zarówno tzw. eksperci jak i inwesotrzy po prostu nie znają się na nim jeszcze za dobrze.
Fundy na starcie zrobily kompletnie oderwane od rzeczywistosci pompe by wykreowac faworyta.Potem dlugo nic i nastepna ostatnia pompa - fundy wykreowały wydmuszkę, żeby w nią zainwestować, potem jeszcze podpompować i czekac aż balon pęknie? Działając w zmowie? Jaki mając w tym interes? I to co powyżej - i tak cena Celonu jest znacznie zaniżona względem zachodnich firm z tego sektora. Mówienie o jakiejś nieuzasadnionej pompie (zresztą nie tylko względem Celonu, bo to się tyczy wielu polskich spółek biotechowych) świadczy tylko o tym, że nie masz pojęcia o wycenach biotechu na Zachodzie.
Gdy glownym tematem watku staje sie inkwizycja nie spor merytoryczny i rezultaty zakladu o lepsza „intuicje“ inwestora konczy sie bolesnie. - tak, zgadza się. Dyskusja merytoryczna jest zawsze w cenie, problem polega na tym, że ty poza zaczepnymi tekstami nie jesteś w stanie napisać NIC merytorycznego. Bo to co powyżej, to po porstu zbitek komunałów z wplecionymi kilkoma tezami bez słowa uzasadnienia, napisanych przy użyciu 10 razy więcej slów niż to konieczne.
Jeśli naprawdę uważasz, ze możesz się tu kreować na moderatora merytorycznej debaty, to po prostu bierze mnie żałość patrząc po tym, co tu czytam. Nie dziwię się wcale, że musisz sobie podwyższać ego wymyślonymi historiami o swoich dyplomach, nickiem "SWISS", czy wyzywaniem wszystkich od wiesniaków, PiSiorów, czy innego motłochu.
Żenada. Po prostu. Przez wielkie Ż.