Zakończył się pewien etap w nowej historii spółki. Dla jednych (tych dłużej tu zakotwiczonych był on jak piękny sen ze sporą stopa zwrotu. Dla innych, tych młodszych stażem spowodował spore rozczarowanie i dylemat co dalej. Obecnie mamy spółkę z modnej i na czasie branży wycenianej na kilkanaście milionów. Jak spółka się odnajdzie w nowej rzeczywistości bo konkurencja jest spora i czy właściciele będą skłonni podzielić się ewentualnymi zyskami z akcjonariuszami? Czy rozwodnienie akcjonariatu nie będzie pokusą do sprzedaży akcji poprzez rynek? Pytań sporo a o dobre rady i odpowiedzi na nie nie jest łatwo.