Z Fenghua i JJauto było do przewidzenia. Spółki były notowane na DAXie i zostały wprowadzone na dualinsting na GPW. Odwrotnie to jeszcze bym zrozumiał. Jakiś wałek był pewny. Peixin to zupełnie inna bajka .Notowane tylko u nas. Praktycznie kapitału nie dostali. Netto jakieś 2 mln euro i jeszcze wypłacili z tego małą dywidendę. Nie sprzedali też akcji po 10 zł na powtórce IPO .Chyba się Chińczyk z Kanady obraził na nasz rynek.