Ja myślę, że to jest sprytne skupowanie akcji przez Peixin na jakieś słupy: "nie publikujemy raportów przez jakiś czas, czekamy i przejmujemy ile się da ze słabych, wystraszonych rąk". Parę razy tak jeszcze zrobią, zależnie od tego ile już mają, a potem na resztki ogłoszą wezwanie. I tak po śmiesznej cenie rynkowej, a nawet jeśli po tzw. wartości godziwej (którą też zapewne można zmanipulować), to z pewnością nie ma już tego wiele w wolnym obrocie.