I jeszcze jedno, nie wiem czy to nazwać przypadkiem, czy szczęściem czy jakimś nosem ale byłem z mniejszą kasą na 3 innych spółkach i wyszedłem albo na zero albo z bardzo małą typu 50pln stratą:
1. Ursus - kupiłem i poczytałem dokładniej o Zarajczykach i stwierdziłem, że to nie jest poziom zarządu jakiemu będę dawał moje pieniądze. Dzień później sprzedane.
2. GetBack - kupiłem i zamierzałem systematycznie kupować jako powiedzmy dywersyfikację. Moja dziewczyna prawnik powiedziała mi wtedy, że wygrała 2 sprawy i że to słaba firma. Poczytałem o Kąkolu, plus złe nowe PISu ustawy dla branży. Wchodziłem i wychodziłem w okolicach 18PLN, wiadomo gdzie dziś GBK. 18 PLN wydawało mi się okazją. I przypominały mi się wtedy słowa Buffeta: kupuj spółki, które chciałbyś mieć całe życie w portfelu. Rano Getback poleciał na zleceniu:))))
3. PlayWay - jakiś zaspany i nie dostrzegałem wzrostu od 70PLN i wsiadłem na 165 i zarobiłem tylko 10PLN na akcję. I dzień przed Agony zacząłem się zastanawiać co lepsze: mały zarobek ale kapitał zabezpieczony czy ciągnąć temat. I znowu się udało, sprzedałem po 175PLN dzień przed Agony a wiadomo, gdzie dziś jest kurs. I za całość CLN.