Uważam że firma zdając sobie sprawę z raczej oczywistego faktu,że prywatni akcjonariusze są już tak "spłukani finansowo" i zniechęceni do spółki,że wrzucenie informacji o podpisaniu kolejnej umowy dystrybucji z no powiedzmy ,Bułgarią,Czechami czy np.z Belgią,nie spowoduje wyciągnięcia resztek kasy z akcjonariuszy.A tu zarząd zwykł pijać prawdziwego szampana,na którego teraz miało by zabraknąć?.No chyba że rzuci się informacji o jakimś potencjalnym wielkim rynku,to jeszcze może pozwoli na jakiś czas zorganizować dopływ gotówki od akcjonariuszy.Chiny to świetny "lep na muchy",żeby jednak dać sobie czas na dalsze ruchy,z miejsca przewidziano że rok zajmie na początek sama procedura.Ja po prostu wymiękam,jak czytam te wywody