Oczywiście logiczniej jest wierzyć zespołowi ludzi zwanych zarządem,którzy przez dwa czy trzy lata karmiąc nas akcjonariuszy opowieściami o piciu szampana doprowadzili do spadku akcji spółki z trzydziestu złotych ,do osiemćdziesieciu groszy,wydali miliony z kont spółki na podróże i swoje apanaże i to wszystko przy osiągnięciu sprzedaży kilku sztuk urządzenia miesięcznie.