Forum Giełda +Dodaj wątek

Re: Cena akcji

Zgłoś do moderatora
Zakładam, ze i ty przez moment piszesz serio, nieagresywnie i nieprotekcjonalnie.
Napiszę więc i tobie tym razem na podobnym poziomie...

Masz rację, giełda jest dla osób dojrzałych. I jesli mnie posądzasz o agresję, to jak napiszesz o tych, którzy mnie wyzywają, grożą itp.?
Uznasz ich za dojrzałych?
Dojrzałość w tym forumowo-giełdowym wypadku - to umiejętność rozpoznawania konwencji ironni i oddzielania jej od spraw merytorycznych. Mądrzy i dojrzali nie reagują na moje przesmiewcze czy pozornie prowokacyjne posty. Ignorują je lub skupiają się na meritum a nie na formie wyrażania.
Dają się natomiast zaprosić lub mnie zapraszają do dyskusji o bomi a nie o mnie.
Konfrontują moje spotrzeze4nia i przewidywania ze swoimi i z tym, co potem dzieje się na rynku. I niektórzy nawet mają tę klasę, by oddać mi szacun za trafność analizy i prognoż. Nie oczekuję tego, ale tym bardziej doceniam.

Osobom, które nietrafnie zainwestowały mozna pomóc w praktyczny sposób: by wyciągnęły wnnioski ze swej wtopy na przyszłość. By zrozumiały siebie, jaki błąd popelniły, jakiej iluzji uległy, jakie przewidywania zawiodły, jakie kryteria oceny spółki zmienić lub przyjąc w przyszłosci. Bo faktycznie, każdy odpowiada sam przed sobą za swe inwestycyjne porazki.
I dlatego wyśmiewam takiego kracego czy jemu podobnych, którzy obwiniają innych za swe straty, bo ktoś im na forum coś napisał, w co uwierzyli.
Jeśli ktoś siebie zwalnia z myślenia i kieruje się emocjami oraz tylko opiniami innych - ma potem zwykle bolesna nauczke.
Było tu kilka osób, które wycofały się z bomi pod wpływem moich argumentów, ale też byli tacy, co wyszli z bominiejako mi na złość, by mnie na forum nie czytac. Potem zagladały i przyznawały rację... Nie musiały, a jednak przyznawały. I to ci, którzy przedtem mnie obrażali, oferowali pomoc odzyskaniu zdrowia i takie tam smieszne rzeczy.
Bo zrozumieli, że jednak patrzyłem uważniej, wnikliwiej, trafniej...

Mnie chcesz pomóc?
Ja nie mam historii. Ja tu jestem bieżącą ciekawością, trollem, pajacem itp. Zależnie jak kto mnie postrzega. Jestem tak jak dla ciebie - tym, kim chgcesz mnie widzieć.
I nie ma to dla mnie znaczenia, jak mnie postrzegasz.
Jest tak z mojego wyboru. Ot, taki intelektualny kaprys...
Ale nie musisz tego rozumieć ani w to wierzyć.

I jak sadzisz, który z nas ma większą wiedzę o tobie?
A o mnie?...
Chyba umiesz sobie odpowiedzieć...

Nie znasz mej historii na forum, bo inaczej bys pisał. Wielokrotnie wyjasniałęm, dlaczego tu jestem. Ale dawno. I zwyczajnie nie chce mi się powtarzać.
Jak nie jesteś leniem - siegnij do postów sprzed roku lub wdcześniej...

Dowiesz się wiecej - o mnie i o bomi...
Ty stworzyłes sobie teorie o mnie i dostosowujesz sobie do niej rzeczywistość.
Masz prawo. Mnie wisi, co o mnie tu ktos mysli.
Ty chcesz mi pomóc, choć NIC o mnie też nie wiesz.
Jestem dla ciebie wirtualnym bytem.
Takim, jakim tutaj chcę być postrzegany.
DOKŁADNIE TAKIM.
Podaję wprost lub pośrednio rózne infa o sobie, by myslano o mnie w taki a nie inny sposób. Też się na to złapałeś.
A to przecież forum o bomi a nie o rankorze.
Dlatego tak bawią mnie wpisy o mnie.

Ciebie nie bawiłyby te wpisy, gdyby o tobie wymyślano rózne niestworzone rzeczy?
Przecież ja nawet nie wiem, jakiej jesteś płci, bo co to za problem przyjąć określoną forme gramatyczną?...
Zarzucasz mi więc coś, co sam robisz...
Ty mnie nie ciekawisz, ale twoje opinie o bomi - już tak.
Odwzajemniasz to?
Z postu wynika, ze nie obchodzą cie moje spostrzeżenia o bomi - ty interesujesz sie mną i nawet chcesz mi pomóc. W czym? I po co? A raczej - dlaczego?
W byciu szczęśliwym? niby jak?
Masz patent na moje szczęście?...
Równie dobrze mógłbym napisać, ze ja mam receptę na twoje szczeście - co bys pomyslał, gdybym ci to zaoferował? No właśnie...
I dlatego z nas dwóch ja jestem dojrzalszy, bo niczego ci nie proponuję, nie oceniam cie, nie usiłuje tworzyc twego portretu ani nie chcę cię uszcześliwiać, cokolwiek to znaczy. Nie mam takiej potrzeby.
Chcę pisać o bomi, a jakoś wiecej tu pisarzy o mnie... Ty jesteś jednym z nich.
I twe spostrzeżenia sa równie trafne jak tych co brali mnie za ufo czy boota.

Bo wiesz coś więcej o byciu szczęsliwym przeze mnie, skoro o mnie NIC NIE WIESZ?
Czy chcesz bym pisał o tobie na podstawie twoich postów? Wątpię...
Myslisz, ze nie umiałbym konfabulować portretu psychologicznego na podstawie tego, co piszesz? Umiałbym. I to ze swadą. Ale po co miałbym to robić? I na ile byłoby to trafne? na jakiej podstawie sądzisz, ze jesteś predystynowany do pomagania mi?

Interpretujesz moje posty po swojemu. Twoje prawo. Ale twoja interpretacja jest tylko twoja interpretacją. nicdzym więcej. Tak więc uwielbiam posty o sobie właśnie w sensie uciechy z tego, jak inni myslą, ze wiedzą o mnie cokolwiek, ze trafnie mnie oceniaja i ze nawet wiedzą, iż umieją mi pomóc...

jestem dla wielu na forum problemem w tym sensie, ze moje przewidywania i ich uzasadnienie od dawnia realizuje się, choć wielu sadziło inaczej. Wielu tez od dawna próbowało wdeptać mnie w glebe rózna argumentacją, ale niemerytoryczną. Bo czas i rynek pokazuje, jak wiele jest racji w mojej ocenie bomisytuacji.
I to jest własnie ich problem ze mną - ze wyśmiewany i lekcewazony przez nich rankor miał racje...
No jakoś wielu brak tej dojrzałości, by pisać tylko o bomi a nie o mnie.

Naprawdę sądzisz, ze czuję się odtracony przez społeczeństwo? Pomyśl troche...
Przez dojrzałych nie czuje się odtracony, bo oni mna nie pogardzają, nie wysmiewają, czasem nawet dziękują, ale przede wszystkim - rzeczowo dyskutuja o spółce.
A jesli masz na mysli to prostacko i agresywnie piszące forumowe bomispołeczeństwo - to nawet chcę być przez nie odtrącany, bo to dla mnie żaden zaszczyt być akceptowany przez takich, co podszywaja się pod mój nick czy pisący z błędami i niepełnymi zdaniami o peronach, rakietach i innych buhahaha...
Uważasz, ze mam zabiegać u nich o nieodtracanie? Ty tam szukasz akcptacji i zaspokajasz swą potrzebe przynalezności? Wątpię...

Nie zamierzam cie przekonywać o swej empatii, asertywności czy samokrytycyzmie. Bo nie mam potrzeby tego ujawniac. Mnie bawia takie wnioski, do jakich ty doszedłeś o lataniu i takie tam... Nie kpie teraz z ciebie. Chće tylko pokazać bezcelowość pisania tu o czymkolwiek poza spółką.
Własnie dlatego kreuje tu taki a nie inny obraz siebie.
I myślący schematycznie lub niedojrzali łapia się na to.
piszą o mnie elaboraty dłuższe od mojego... ;-D
PO co? - spytaj ich. Lub siebie...

A teraz o bomi - ja uważam, ze wyniki za 2Q nie są efektem obecnej ekipy. A przynajmniej przede wszystkim. Szansa na ratowanie bomi była wtedy, kiedy prezesem został Romanowski. Ale zabrakło, wiedzy, kompetemcji, determinacji, wyobraźni i odwagi na radykalne decyzje i ich implementację. Jesionowski nie był w stanie zatrzymac lawiny. Zwłaszcza w obliczu upadajacego rabatu.
I nie widzę tu nic celowego, spiskowego itp.
Bomi jest ofiarą rynkowej rzeczywistosci i własnych błedów oraz zaniedbań.
Ty spekulujesz o jakichś podejrzanych działąniach.
Podejrzewasz, ale konkretów nie podajesz. Piszesz to, co ci się wydaje...
Zaś między "wydaje się", a "jest" istnieje zasadnicza różnica. mam nadzieję, ze ją dostrzegasz...

Masz rację, piszę z przekąsem, ironicznie, protekcjonalnie...
Bo taka konwencję wybrałem. KONWENCJĘ.
Bo taka tu na wielu działa i zmusza do myślenia.
Choc nie wszystkich.
Dla wielu nawet najtrafniejsze argumenty są nie do przyjecia, jesli ja jestem ich autorem. Czy to nie zabawne?

Ja też więc wyciągam do ciebie pomocna dłoń i oferuję konkretna pomoc: wyjscia z bomi iluzji i rankoroiluzji...

Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.

Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.

Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.

[x]
BOMI 0,00% 0,01 2013-09-26 02:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.