Twoje! Bomi jątrzy!
Dlaczego Bomi nie zapowiedziało, że na 07. będzie wezwane "na dywanik" do sądu?
Dlaczego "ja" cedził przez zęby", że 07. będzie "ciekawe" info, zamiast ujawnić, o co "kam an"?
Dlaczego zarząd nie ujawnił posiedzenia sądu w oficjalnym komunikacie, tylko puścił przeciek do prasy?
"Nie zapadły żadne kluczowe decyzje" - czyli wciąż na dwoje babka wróżyła. Nawet gorzej.
Bardziej optymistycznym komunikatem byłoby na przykład: "sąd podtrzymał swoją decyzję o układowej", "sąd nie znalazł podstaw do ogłoszenia likwidacyjnej". Dlaczego tego zarząd nie ujawnił? Tylko dał przeciek do prasy?
Na to pytanie mogę odpowiedzieć. Zarząd pewnie chciał przekuć to zdarzenie jako pozytywne info wydane z zaskoczenia. Było posiedzenie sądu, decyzja o likwidacji nie zapadła, więc jest "super".
Tymczasem transakcje na akcjach spadły o grosz - o ca. 5%.