Zdesperowany to ty jesteś. Moimi postami... ;-D
I niemam wplywu na to, bomiklopsiku,że czujesz się obrażany... ;-D
Już pisalem - to9 twój problem. I twego lekarza. ;-D
Bo nie masz obowiazku czytać moich postów.
A tym bardziej odpisywac... ;-D
Ale skoro nie mozesz powstrzymac się - ja mam uciechę... ;-D
No i na razie po twoich postach widać, że nie widzisz bolesnej bomiprawdy, ktora doprowadziła cię do 0,17... ;-D
Ale masz bomi... - tak mi przykro ;-D