Wydaje mi się, że jeszcze jutro to nie będzie ten wystrzał, na który czekamy, bo dzisiejszy bardzo ważny opór został wprawdzie naruszony, ale tylko trochę i przy względnie niedużych obrotach.
Jednak chyba najistotniejsze jest to, że wyjście z przedpołudniowego, przełomowego w swej wymowie impasu przeniosło Polną na wyższe poziomy! To już jest dobra jaskółka. Widać, jak kurs po tak długim dociskaniu po prostu wrze, a dzisiaj, choć jeszcze nie eksplodował, to upuścił już troszkę pary:)
Jednak cały czas pozostaje w żelaznym uścisku - spójrzcie tylko na te ponad 5 K papiera, wystawione na S 9,13 na jutro...