Wiesz co, zauważyłem, że nasz bilans zachowuje się prawie dokładnie tak, jak jest na rynku: jak są minusy na WIG-ach, tu też z lekka ubywa, a jak robi się zielono, zaraz wieje optymizmem i tu też się rusza... Jutro zapowiada się zieleń, czyli tu też powinno przybyć. W ogóle ja spodziewam się jakiegoś większego i dłuższego odreagowania w Stanach, to i tu się powinno bardziej ruszyć przez następne dni. No i ciekawy jestem, czy jutro w końcu wystrzeli kurs Polnej, czy jeszcze nas przetrzyma w tej męczącej wszystkich konsolidacji, bo ta struna tak mocno już jest napięta...