I tak można pogratulować tym, którzy ne wymiękli. Przecież jak popatrzę sobie na inne fora, to tam aż kipi często od wygórowanych żądań dotyczących spółek i szybkich zysków. Po części nie dziwię się wcale ludziom, bo w tej chol...rnej bessie wszyscy jesteśmy już tak poobijani, że chciałoby się szybciuteńko zarobić. A szybciuteńko zarobić, to można albo przypadkiem, albo raczej najczęściej szybciuteńko się traci...
Ważne, że na "pozytywnej" podaży jest ponad 100 tys. papiera!