Mar, jestem za, ale sam sobie w pierwszej częsci odpowiedziałeś, dlaczego jest to mało prawdopodobne: czas, koszty, niepewny wynik.
Znasz jakąś giełdowa historię upadłościowa zakonczona pomyslnie dla drobnych inwestorów?
Ja bomiupadłość upatruję od 2009-2010 r., bo wtedy bomi dostało łatke najgorszej sółki roku, a Wojciecvhowicz - najgorszego prezesa.
KNF ukarało bomi.
I co sie stało potem?
Wojciechowicz odszedł bez podania przyczyn.
Kto został następcą i zmieniło sie w zarządzie?
Prezesem został wiceprezes, który od drugiego wiceprezesa kupił BDF...
A potem był zmarnowany rok i bajki z rabatem na NC, niewiele zrobiono z restrukturyzacją poza kilkoma pozorowanymi ruchami. Nie zrobiono 2 najwazniejszych rzeczy: nie okreslono nowej strategii i nie pozyskano inwestora ani nie wykonano zadnego ruchu z rabatem.
Ale zgadzam się z Toba w jednym całkowicie. Bomi nigdy nie było dla akcjonariuszy przyjazne i transparentne (też kilku ruchów nie rozumiem). I to sie zemsciło.
Ja jednak przy całej swej wieloletniej obserwacji bomi nie umiem sprecyzować konkretnych zarzutów o jakieś przekręty i nie bede bawił sie w teorie spiskowe czy insynuacje.
Sledze spółkę od dawna, ale za długo zyje i za mało wiem, by tak pochopnie stawiać zarzuty, których uzasadnic nie potrafiłbym.
Ty masz tę przewagę, że miałes bezposredni kontakt z bomiwładzą i mozesz osobiscie skonfrontowac rózne wypowiedzi/zapowiedzi z późniejszymi faktami.
Ale też chętnie zobaczyłbym efekt wspólnych działań prokuratury, policji, KNF i ew. skarbówki czy jakiej inspekcji handlowej itd. w sprawie bomi.
Bo to mogłby byc precedens i moze takich spektakularnych upadków nie byłoby na innych spółkach.
ja jednak wciąż nie widzę nikogo, kto miałby bezpośredni udział i korzyść w bomiupadku.
A z drugiej strony - to poddanie się walkowerem fundów, które wiały rok temu z mega stratami po zjeździe z 14 - 15 zeta na 2-3 zeta.
Nie rozumiem, dlaczego wlasnie one tak uciekły bez procesów, pretensji itp.
Nawet na walnych, majac swoich ludzi we władzach, praktycznie odpuściły.