Chyba nieuważnie przeczytałeś. Nie zbyłem cię odpowiadaniem pytaniem na pytanie tylko napisałem obszerną odpowiedź, co myślę o pozwie zbiorowym.
A twoje pytanie pytanie "Czy to dobrze wg. Ciebie że akcjonariusze są okłamywani i oszukiwani przez nieuczciwy zarząd?" zawiera jednoznaczną sugestię. A samo pytanie uważam za retoryczne. Ale zostawmy to.
Ja uważam, że nie ten zarząd położył spółkę i doprowadził do strat akcjonariuszy, ale wszystkie zarzady, co najmniej od 2010. A okres zarządu Romanowskiego uwazam, za najb. przełomowy w sensie utraty szans na urtaowanie spółki.
Niewprowadzone emisje. - też nie podzielam twej opinii. Bo jak bardzo i jak duzo wcześniej byłoby rozwodnienie? I juz dawniej byłoby wtedy obecne 0,02...
Sprecyzuj, co masz na mysli, pisząc: "
> wyprowadzanie poprzez likwidację spółek zależnych i dobrych
> lokalizacji sklepów na zewnątrz."
Bo nie chcę sie domyślać, a takie uogólnienie niewiele mówi.
Wymień zlikwidowane spółki zależne - zakładam, ze masz chyba na mysli rabat, ale piszesz w liczbie mnogiej, więc jakie jeszcze?
No i sprecyzuj - kiedy, skąd i gdzie "Zniknęło wiele mln zł".
Przecież bomi nie jest jedyną spólką, która ma takie problemy.
Podobnie jest na wielu (np. DSS, HBP, PXM, PBG) - dolaczego tam nikt nie wnosi podobnych postulatów?
Nie bronie obecnego zarzadu. Po prostu uważam, ze jest tak winny, jak wcześniejsze.
A Jesionowski był o tyle fair, że mówił prawdę, choć nie znaczy to, że mówił całą prawdę. Ale przynajmniej nie ściemniał jak romanowski ze swymi bomibajkami o rabacie na NC czy że "taniej juz nie będzie"
Natomiast paskudnie podpadł mi Jesionowski z tym, ze po nieudzieleniu absolutorium poprzedniemu zarządowi, nie zrobił nic i nie było zadnych konsekwencji. Właśnie to pozostawienie poprzedników w bezkarnosci jest najwiekszym przewinieniem Jesionowskiego w moich oczach.
Ale nie wiem, jaka jest odpowiedź na twe pytanie:
> to być pozostawione bezkarnie?
Bo nie wiem, kto kogo jak, kiedy i za co KONKRETNIE miałby tu karać...
Zakładam, ze gdyby była taka mozliwość, na wielu spółkach wcześniej by to przerabiano.