Zapewne wystarczy przypilnować prezesa, nie mieszka w kosmosie, przypuszczalnie czyta co tu piszemy, przy jego dobrej woli poszło by szybciej. Bez niej tylko trochę wolniej. Ktos pewnie mieszka w pobliżu siedziby Baltic Bridge? Popytać się panowie i panie to nie przestępstwo. Mozna by podzwonić parę razy, jak trzeba pojawić się parę razy. Udzielenie nam informacji to obowiązek decydentów. A sytuacje mamy taka ze prezes naszej Vedii to prezes tej drugiej spółki. Tam chyba odbierają. Nie maja żadnego obowiązku odpowiadać na pytania poza czasem pracy dla Vedii, trzeba tyko uparcie i rzetelnie przypilnować kiedy ten czas jest wypełniany na nasza rzecz. Nie chodzi tez o to ze mamy jakieś pretensje ( może je mamy ale to bez znaczenia bo być może bez powodów ), tylko skąd my mamy wiedzieć jak jest? Ma ktoś możliwość troszkę dla siebie a przy okazji dla nas tym sie zainteresować? Nie będę ukrywał ze takie cechy charakteru jak zaciętość i na początek umiarkowana upierdliwość będą nieodzowne bo trzeba założyć ze z zasady właśnie na początek sekretarka nas spróbuje odesłać do wszystkich d... choć kto wie ...